Mieszkańcy osiedli chcą zsypów na śmieci Ale nie takich, jak teraz

Aż trzy czwarte mieszkańców blokowisk chce korzystać ze zsypów na śmieci. Lokatorom przeszkadza jednak zły zapach i insekty, które wytwarzają. Czy jest na to sposób?

Ponad 80 procent mieszkańców łódzkich wieżowców chce zachowania zsypów na śmieci – wynika z badań przeprowadzonych przez  firmę Ekosort i Crevo Marketing.

Ankieterzy przepytali mieszkańców osiedla Władysława Jagiełły. Pytali respondentów, co przeszkadza im w zsypach? Czy te urządzenia są potrzebne? Czy spółdzielnie powinny je likwidować? Mieszkańcy osiedla wypełniali też ankietę w internecie. W ten sposób  udało się zebrać 623 odpowiedzi. Wyniki badania zaskakują.

Przeszkadza zły zapach i brak segregacji

Blisko 55 procent lokatorów ma problem ze złym zapachem. Mniejszym kłopotem okazał się fakt, że zsypy są siedliskiem robaków i bakterii. Przeszkadza to 34,2 procent ankietowanych.

Problemów było więcej. Mieszkający na parterze mężczyzna skarżył się, że w jego mieszkaniu pojawił się grzyb. Powód? Ściana jego domu sąsiaduje ze zsypem.

Spółdzielnie mieszkaniowe wiedzą o tych problemach. Skwapliwie wykorzystują argumenty za likwidacją zsypów, ponieważ to najprostsze rozwiązanie. Dzięki temu pozbywają się kłopotu. Nie muszą przejmować się dbaniem o stan techniczny zsypów.

Możliwe, że do likwidacji zsypów doprowadzi ministerstwo środowiska. W projekcie nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości w gminach czytamy, że za brak segregacji odpadów zapłacimy nawet cztery razy więcej, niż do tej pory. A przy korzystaniu ze zsypów o segregacji nie ma mowy. Przynajmniej w teorii.

Mieszkańcy wieżowców zauważają ten problem. Wielu osobom przeszkadza, że muszą taszczyć  worki z posegregowanymi śmieciami do pojemników pod blokiem. Ponad 42 procent ankietowanych narzekało, że segregowane śmieci trzeba wynosić poza budynek.

Rozwiązanie na wyciągnięcie ręki

Jednak pomimo niedogodności mieszkańcy uważają, że zsypów… nie należy likwidować. Doceniają ich wygodę. Aż 66,6 procent respondentów chciałoby korzystać ze zsypów pod warunkiem, że uda się wyeliminować powyższe problemy. 16 procent ankietowanych niczego by nie zmieniało.

Nic dziwnego. Zsypy mają wiele zalet. Są wygodne, bo mieszkańcy nie muszą biegać z workami z dziesiątego piętra. Oszczędzają miejsce na zewnątrz budynku, zostawiając więcej powierzchni na miejsca parkingowe. Ukrywają mało atrakcyjne śmietniki, zamykają brzydkie zapachy. Władze spółdzielni, które zdecydowały o likwidacji zsypów, napotkały gwałtowny opór lokatorów.

Jak to pogodzić? Rozwiązanie to nowoczesne zsypy, które nie tylko rozwiążą „zapachowy” problem, ale też wreszcie pozwolą na segregację śmieci.  Jak działają?

Pokrywa zsypu nowej generacji przypomina piekarnik z kilkoma przyciskami. Mieszkaniec wybiera, jaki rodzaj śmieci wrzuca. Elektronicznie sterowane drzwiczki otwierają się. Śmieci wpadają do segregatora odpadów w piwnicy, który umieszcza frakcję w odpowiednim pojemniku. Po paru sekundach  urządzenie jest znów gotowe do użycia, a mieszkaniec pozbywa się kolejnej frakcji.

Zsypy są wentylowane, uszczelnione i wygłuszone. Dzięki stalowym rurom oraz zamykanym szczelnie włazom znikają robaki i złe zapachy. Urządzenie jest od podstaw dziełem łódzkiej firmy Ekosort.

Rozwiązanie wprowadzono już na kilku łódzkich osiedlach. Cieszy się uznaniem mieszkańców. Wynalazek pozwala zachować zsypy, a eliminuje wszystkie problemy z nimi związane.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here